Hej 😊
Co tam?
Dzisiaj u mnie nudy:(
Dzisiaj wstawię mojej koleżanki posty z tumblr.
Pierwszy post.
Siedzę sama w ciemnym pokoju, ciemnym koncie. Jest burza, grzmi. Nie chcę być sama. Chcę kogoś kto, by mnie przytulił . Powiedział, że będzie dobrze. Potrzebuje kogoś kto powie, że mnie kocha.
Drugi post.
Najgorsze jest to, ze kiedy płaczemy i nie wiemy dokładnie z jakiego powodu, to nie możemy przestać. Nie możemy się ogarnąć. Pytają się nas dlaczego płaczemy, a my mamy powód, o którym nikomu nie chcemy mówić. A oni chcą wiedzieć, a my nie chcemy mówić. Ktoś się nas pyta Dlaczego? A my odpowiadamy, ze nie chcemy o tym mówić. I czasami dalej nas męczą, a czasami odchodzą. A gdy odejdą myślimy, ze może to nie był zły pomysł porozmawiać. I wiem, że do niektórych osób, możemy zwrócić się nawet po tym jak nie chcieliśmy o tym wcześniej mówić. Bo oni widza, ze cierpię i mi pomagają. To dzięki nim powraca uśmiech po łzach. Tak jak wychodzi słońce po deszczu.
Trzeci post.
Znacie to uczucie kiedy płaczesz i nie wiesz z jakiego powodu? Płaczesz, bo czujesz, że musisz się wypłakać. Może nie wiesz dlaczego płaczesz. A może po prostu masz jakąś traumę, która jest głęboko w twoim sercu, nie wiesz, że właśnie przez nią płaczesz. Ale jednak może… W końcu sama nie wiesz dlaczego właściwie płaczesz… Jesteś skołowana… Jesteś załamana… Masz wszystko daleko w dupie… Nie wiesz co się Tobą dzieje… Nie wiesz co masz zrobić…
Szczerze teraz siedzę sama w ciemnym pokoju. Sama, sama, sama... Ta samotność mnie przygnębia... Nie wiem po co tak naprawdę istnieje... Chyba po to, aby uprzykrzać życie innym.... Chciałabym żeby ktoś mnie przytulił i wysłuchał... A może to za dużo... Wiem, że mam osoby, na które mogę liczyć, ale nie chce im psuć dobrego nastroju (jeżeli go mają).
Pozdrawiam was 😘❤💙💚💛💜😉
Trzymajcie się 😘
Co tam?
Dzisiaj u mnie nudy:(
Dzisiaj wstawię mojej koleżanki posty z tumblr.
Pierwszy post.
Siedzę sama w ciemnym pokoju, ciemnym koncie. Jest burza, grzmi. Nie chcę być sama. Chcę kogoś kto, by mnie przytulił . Powiedział, że będzie dobrze. Potrzebuje kogoś kto powie, że mnie kocha.
Drugi post.
Najgorsze jest to, ze kiedy płaczemy i nie wiemy dokładnie z jakiego powodu, to nie możemy przestać. Nie możemy się ogarnąć. Pytają się nas dlaczego płaczemy, a my mamy powód, o którym nikomu nie chcemy mówić. A oni chcą wiedzieć, a my nie chcemy mówić. Ktoś się nas pyta Dlaczego? A my odpowiadamy, ze nie chcemy o tym mówić. I czasami dalej nas męczą, a czasami odchodzą. A gdy odejdą myślimy, ze może to nie był zły pomysł porozmawiać. I wiem, że do niektórych osób, możemy zwrócić się nawet po tym jak nie chcieliśmy o tym wcześniej mówić. Bo oni widza, ze cierpię i mi pomagają. To dzięki nim powraca uśmiech po łzach. Tak jak wychodzi słońce po deszczu.
Trzeci post.
Znacie to uczucie kiedy płaczesz i nie wiesz z jakiego powodu? Płaczesz, bo czujesz, że musisz się wypłakać. Może nie wiesz dlaczego płaczesz. A może po prostu masz jakąś traumę, która jest głęboko w twoim sercu, nie wiesz, że właśnie przez nią płaczesz. Ale jednak może… W końcu sama nie wiesz dlaczego właściwie płaczesz… Jesteś skołowana… Jesteś załamana… Masz wszystko daleko w dupie… Nie wiesz co się Tobą dzieje… Nie wiesz co masz zrobić…
Szczerze teraz siedzę sama w ciemnym pokoju. Sama, sama, sama... Ta samotność mnie przygnębia... Nie wiem po co tak naprawdę istnieje... Chyba po to, aby uprzykrzać życie innym.... Chciałabym żeby ktoś mnie przytulił i wysłuchał... A może to za dużo... Wiem, że mam osoby, na które mogę liczyć, ale nie chce im psuć dobrego nastroju (jeżeli go mają).
Pozdrawiam was 😘❤💙💚💛💜😉
Trzymajcie się 😘
Komentarze
Prześlij komentarz